Kibice szaleją! Ostatni gol Ewy Pajor wprawił Barcelonę w totalną euforię

Na Camp Nou panowała zwykła, meczowa atmosfera… dopóki Ewa Pajor nie zrobiła czegoś, co przerosło wszystkie oczekiwania. W 68. minucie meczu, po pozornie straconej akcji, Pajor ruszyła jak błyskawica, przejęła piłkę i huknęła tak potężnym strzałem, że trybuny eksplodowały.
Nagranie tego gola w kilka minut obiegło internet. Komentarze? „SZOK”, „CO ONO ZROBIŁA?!”, „To jest poziom światowy!”. Fani Barcelony, którzy uwielbiają indywidualny geniusz, zakochali się w niej od nowa.
Jej energia po bramce — szeroki uśmiech, uniesione pięści, spojrzenie pełne ognia — rozgrzała tłum do czerwoności. Nawet komentatorzy nie potrafili znaleźć słów. Krzyczeli tylko jej nazwisko.
To nie był zwykły gol. To był moment absolutnej dominacji. Moment, który tworzy legendy.
A Barcelona wie, że takich chwil z Pajor będzie coraz więcej.



